Tbilisi jest jednym z niewielu miast w zasięgu czterogodzinnego lotu z Polski, które potrafi zaskoczyć nawet osoby zjeżdżone po Europie. Historia, kultura i nowoczesność mieszają się tu na każdej ulicy, a gościnność nie jest hasłem z folderu, tylko codziennością.
Jak wyglądał ten wyjazd
Zaczęliśmy od góry Mtatsminda, na którą wjeżdża się kolejką linowo-terenową. Z góry roztacza się panorama całego miasta, z rzeką Kurą, dachami starówki i charakterystycznymi współczesnymi budowlami. Potem Abanotubani, kolorowa dzielnica tradycyjnych łaźni siarkowych z kopułami wystającymi z ziemi i orientalną architekturą, która pamięta czasy, gdy Tbilisi leżało na Jedwabnym Szlaku. Most Pokoju, wykonany ze szkła i stali, najpiękniej prezentuje się nocą, gdy jest podświetlony, i grupa zobaczyła go właśnie wtedy.
Nie mogło zabraknąć gruzińskiej kuchni: chinkali, czyli pierogów z rosołem w środku, których je się bez sztućców, chaczapuri z serem w kilku regionalnych odmianach i mtsvadi, szaszłyka z ognia.
Tbilisi to nie tylko piękne uliczki i wyjątkowa atmosfera, ale też prawdziwa gruzińska supra z tamadą, pełna toastów, smaków i opowieści. Była też degustacja gruzińskich win oraz wyjazd poza miasto, gdzie mogliśmy zobaczyć zupełnie inne oblicze Gruzji. To był czas pełen wrażeń, gościnności i niezapomnianych chwil.
Dlaczego Gruzja sprawdza się jako kierunek na wyjazd firmowy
Pierwszy powód to proporcja wrażeń do czasu. Bezpośredni lot z Warszawy do Tbilisi trwa około czterech godzin, obywatele Polski nie potrzebują wizy, a różnica czasu wynosi dwie godziny. Grupa wylatuje rano i wieczorem siedzi już przy kolacji na starówce. Trzy dni w Tbilisi wystarczą, żeby wyjazd wyglądał na tygodniowy.
Drugi powód to supra. Gruzińska uczta prowadzona przez tamadę, mistrza toastów, ma własne zasady, rytm i dramaturgię. Toasty za rodzinę, za przyjaźń, za gości i za tych, których nie ma, przeplatają się z kolejnymi daniami i winem. Dla organizatora wyjazdów integracyjnych to gotowy format kolacji, którego nie trzeba wymyślać i który działa na każdą grupę, także taką, która na co dzień nie rozmawia ze sobą przy stole.
Trzeci powód to wino. Gruzja jest najstarszym regionem winiarskim świata, a metoda fermentacji w glinianych naczyniach kwewri zakopanych w ziemi została wpisana na listę UNESCO. Degustacja w Kachetii albo w jednej z tbiliskich winiarni to aktywność sama w sobie, nie dodatek do programu.
Kiedy lecieć i ile dni zaplanować
Najlepsze miesiące to wrzesień i październik, kiedy trwa winobranie, temperatury spadają do przyjemnych 20 stopni, a światło jest najładniejsze, oraz od kwietnia do czerwca. Lato w Tbilisi bywa upalne, powyżej 35 stopni, zima chłodna i szara. Trzy dni na miejscu to program miejski, cztery dni pozwalają na wyjazd do Kachetii lub Mcchety, pięć dni na drogę do Kazbegi, pod Kaukaz Wysoki.
Co warto wiedzieć przed wyjazdem do Gruzji
Supra trwa trzy, cztery godziny i toasty wypija się do dna, choć nikt nie zmusza gości do alkoholu. Ruch uliczny w Tbilisi jest gęsty, a starówkę najlepiej zwiedza się pieszo. Droga do Kazbegi, Gruzińska Droga Wojenna, jest widowiskowa, ale kręta i zimą bywa zamykana. Walutą jest lari; karty działają powszechnie w mieście, w regionach przydaje się gotówka.
Dla kogo jest taki wyjazd
Gruzja jest dla zespołów, które chcą zobaczyć coś zupełnie innego w formacie długiego weekendu, bez dalekiego lotu i bez wizy. Sprawdza się jako nagroda dla działów, jako wyjazd integracyjny z mocnym akcentem kulinarnym oraz jako city break dla zarządu. Mniej pasuje do grup, które oczekują plaży i hotelu all inclusive.
Najczęstsze pytania o wyjazd firmowy do Gruzji
Czy do Gruzji potrzebna jest wiza?
Nie. Obywatele Polski mogą przebywać w Gruzji bez wizy do roku. Wystarczy paszport lub dowód osobisty.
Jak długo leci się do Tbilisi z Polski?
Bezpośrednio z Warszawy około czterech godzin. Loty są także do Kutaisi, około trzech godzin drogi od Tbilisi.
Kiedy jest najlepszy termin?
Wrzesień i październik oraz od kwietnia do czerwca. Lato jest upalne.
Ile dni potrzeba na Tbilisi?
Trzy dni na miasto, cztery lub pięć z wyjazdem do Kachetii lub Kazbegi.
Czy w Gruzji jest bezpiecznie?
Tbilisi i regiony turystyczne są bezpieczne dla grup. Śledzimy komunikaty MSZ i w razie potrzeby dostosowujemy program.
Czy da się zorganizować supra dla grupy firmowej?
Tak. Restauracje i winiarnie w Tbilisi i Kachetii przyjmują grupy, a tamada może prowadzić ucztę po angielsku lub z tłumaczeniem.
Zobacz też: Narty na Kaukazie, Azerbejdżan.



